Blog WorkExpress.pl

Blog ekspercki jednej z największych agencji pracy tymczasowej w Polsce

Misją serwisu jest wzrost świadomości potencjału,
który drzemie w elastycznej formie zatrudnienia.
Dzielimy się wiedzą i zachęcamy do dyskusji!

16 października 2013 - Artur Ragan

10 spostrzeżeń, jak na pracę rekrutera wpływa jego wizerunek w sieci

Print Friendly

Backgroud screening (lub – bardziej swojsko – weryfikacja kandydatów) jest znacznie łatwiejszy, od kiedy istnieją serwisy społecznościowe. Większość użytkowników dość beztrosko umieszcza coraz większe fragmenty swojej prywatności, z czego chętnie korzystają rekruterzy a wyrażenie „znaszoklasić kandydata” robiło furorę w branży doradztwa personalnego jeszcze zanim Facebook dotarł do Polski. Każdy rekruter – niezależnie od tego czy kandydatów „fejsbuczy” czy „goldenuje” – powninen mieć na względzie, że sam też jest obiektem badań. I to niekiedy bardzo zaawansowanych.

Szanowni specjaliści i specjalistki ds rekrutacji – poniżej parę uwag, do przemyślenia.

  1. Chcesz tego czy nie – jesteś obywatelem cyfrowego świata. Klienci i kandydaci również. Zgadnij, co najczęściej wpisują w oknie wyszukiwarki, kiedy nawiążesz z nimi kontakt. Zrób szybki rachunek sumienia i przynajmniej przejrzyj udostępnione zdjęcia.
  2. Jesteś w stałym kontakcie z otoczeniem. Bez względu na to, czy masz konto na Facebooku czy nie – widać Cię w sieci. Parę lat temu wpisywanie w oknie wyszukiwarki swojego imienia i nazwiska, było traktowane jako przejaw narcyzmu. Obecnie proponuję regularnie sprawdzać swój wizerunek i uruchomić stosowny alert w Google’u.
  3. Twoja tożsamość w sieci i poza nią, stanowią jedność. Nie łudź się, że to co opublikujesz będzie rozpatrywane bez łączenia z Twoim wizerunkiem zawodowym. Zgoda – profil w serwisie społecznościowym jest Twoją prywatną własnością, podobnie jak Twój balkon, jednak ani tu, ani tu nie paradujesz bez majtek, prawda? (A przynajmniej nie przy sąsiadach.)
  4. Pracujesz z ludźmi i dla ludzi. Jeżeli masz autorytet – pracuje się łatwiej i lepiej. Kiedy klient lub kandydat zraża się do Ciebie z powodu zbyt radykalnej opinii lub kontrowersyjnego zdjęcia – szkodzisz nie tylko sobie. Afiszowanie się z poglądami na temat mniejszości, cyklistów i wegetarian naprawdę mogą rzutować na karierę.
  5. Autorytet profesjonalisty budujesz latami a zrujnować można go jednym nieodpowiedzialnym wpisem lub zdjęciem w sieci. Kilka osobistości świata naukowego bezpowrotnie pożegnało się z karierami, po publikacjach w mediach ich prywatnych – jak sądzili – wystąpień. Jesteś w podobnej  sytuacji, bo też budujesz swoją wartość na wiedzy i zaufaniu otoczenia.
  6. Na początek – zmiana ustawień prywatności na Faceboku. To nic trudnego. Zacznij od zadania sobie pytania: których wpisów nie pokazał(a)bym swoim rodzicom. Miej też świadomość, że lepiej zapobiegać niż leczyć i może po prostu czujnie dobieraj publikowane treści?
  7. Pamiętaj jednak, że nawet ograniczenie widoczności wpisów do „znajomych znajomych” nie załatwia sprawy. Świat jest mały a serwisy społecznościowe często zmieniają reguły gry i zasady przetwarzania danych.
  8. Zdumiewająco wielu użytkowników przyjmuje zaproszenia od nieznanych sobie osób, tylko po to żeby mieć więcej kontaktów. Dzięki temu ktoś, kto założy fikcyjne konto, żeby obejrzeć czyjś profil ma ułatwione zadanie. Taka luźna uwaga.
  9. Pamiętaj, że niektóre serwisy (np. randkowe) są własnością firm zarejestrowanych w krajach, w których prawo jest mniej restrykcyjne w kwestii zachowania prywatności. Twój brak zgody na udostępnianie wizerunku, nie oznacza, że np. wyszukiwarka tego serwisu nie pokaże Twojej twarzy.
  10. Amerykańscy naukowcy, na których zawsze można liczyć, ustalili, że wpisy, które szkodzą w pracy to najczęściej:
  • Niestosowne żarty o współpracownikach i klientach
  • Zdradzanie tajemnicy firmowej
  • Treści niezgodne z prawem (groźby karalne, nawoływanie do przemocy, pomówienia, itp.)
  • Negatywne opinie o firmie, klientach i kandydatach
  • Zły wizerunek osobisty (choć zapewne współbiesiadnicy powiedzieliby co innego).

Podsumowując – Twoja firma może być obecna w sieci od kilku lat. Profile na LinkedIn, FB, Twitterze czy Goldenline mogą służyć lepszej komunikacji z kandydatami i umacnianiu eksperckiego wizerunku jej specjalistów. Tylko że cała reszta wizerunku firmy jest w Twoich rękach.


Wpis utworzony w 16 października 2013 o godzinie 11:21 i dodany do działu Aktualności, Rekrutacje.
Możesz zasubskrybować ten temat poprzez kanał RSS 2.0. Możesz napisać odpowiedź, lub śledzić na swojej stronie.
Tagi: , , , , , , , , , , , ,

Podziel się wiedzą

Komentarze do artykułu

Skomentuj

(wymagane)

(wymagane)

Przeczytaj inne:
produkcja
Assessment Centre dla pracowników produkcji

Od roku dla naszych klientów z sektora produkcji przemysłowej realizujemy projekt sprawdzający predyspozycje pracowników tymczasowych do wykonywania typowych zadań przy liniach produkcyjnych. Jego podstawą jest Assessment Centre, czyli krótkie zadania...

Zamknij