Blog WorkExpress.pl

Blog ekspercki jednej z największych agencji pracy tymczasowej w Polsce

Misją serwisu jest wzrost świadomości potencjału,
który drzemie w elastycznej formie zatrudnienia.
Dzielimy się wiedzą i zachęcamy do dyskusji!

5 września 2014 - Artur Ragan

Rekrutacje specjalistów nie obrodziły tej jesieni

Print Friendly

Może za wcześnie na ocenę, ale trudno w tym roku mówić o istotnym jesiennym ożywieniu w branży. Rekrutacji co nieco przybyło, ale zapowiedzi zwiększania zatrudnienia przycichły zaraz po informacjach o stagnacji w sektorze produkcji przemysłowej. Bardzo prawdopodobne, że po studzących zapał danych z drugiego kwartału pracodawcy „wzięli na wstrzymanie” i komasowali zadania na istniejących stanowiskach specjalistycznych, wspomagając się (na ile to możliwe) pracownikami tymczasowymi. To ostatnie zresztą znajduje potwierdzenie w najnowszym raporcie Polskiego Forum HR. Zastój w produkcji to również malejące zapotrzebowanie na specjalistów od zakupów, utrzymania ruchu i zarządzania produkcją.

Na pewno tegoroczną „nowinką” są rekrutacje dla polskich pracodawców, którzy po zatrudnieniu planują delegować pracowników do projektów zagranicznych. Nie ma to charakteru masowego, natomiast mnożą się rekrutacje specjalistów od automatyki czy programowania, którzy mają wykonywać pracę w ramach zagranicznych projektów. Absolutnym „bestsellerem” rynku pracy jest inżynier jakości z biegłą znajomością niemieckiego i przynajmniej 5-letnim doświadczeniem. Sęk w tym, że mowa raczej o rynku pracy za Odrą.

Najczęściej poszukiwani specjaliści:
  • programiści wyspecjalizowani w tworzeniu rozwiązań dla konkretnych gałęzi branż przemysłu,
  • projektanci systemów logistycznych,
  • konstruktorzy CAD,
  • robotycy,
  • inżynierowie sprzedaży (np. z j.włoskim),
  • specjaliści ds. sprzedaży sprzętu medycznego,
  • inżynierowie-robotycy,
  • specjaliści ds. ofertowania,
  • tłumacze specjalizujący się w tekstach technicznych.
Nowe trendy w rekrutacjach

Istotną odmianą w stosunku do jesieni 2013 jest zwiększenie elastyczności pracodawców w kwestii wynagrodzeń. Przyczynę łatwo wskazać – deficyt fachowców z każdym rokiem rośnie, toteż klienci agencji doradztwa personalnego coraz rzadziej nieustępliwie trzymają się z góry określonych widełek wynagrodzeń. To istotna wskazówka dla poszukujących zatrudnienia; nawet jeśli w ofercie podano niezbyt atrakcyjne wynagrodzenie, warto aplikować i na spotkaniach z pracodawcami twardo negocjować swoją „cenę”. Oczywiście, po uprzednim zbadaniu aktualnego poziomu wynagrodzeń w danej specjalności i rejonie.

‚Pay Peanuts, Get Monkeys!’

Kolejne zjawisko warte wzmianki, choć nienowe, to rosnące oczekiwania płacowe. Do niedawna zauważalne głównie u kandydatów z doświadczeniem i znajomością języków obcych, w tym roku udziela się po trosze każdemu szukającemu zatrudnienia. Wpływa na to coraz powszechniejsza świadomość dysproporcji płacowych między Polską a krajami „piętnastki”, jak również ogólnodostępne informacje na temat warunków życia i prowadzenia własnej działalności gospodarczej za granicą.

Kandydaci z Ukrainy

Skoro mowa o zagranicy – konsekwencją trudnej sytuacji na Ukrainie jest zwiększony napływ kandydatów z tego kraju. Spora ich część to osoby o niezbyt wysokich kwalifikacjach i słabej znajomości języków obcych, toteż ich wartość na polskim rynku pracy jest niewielka. Warto dodać, że nawet osoby o wysokich kwalifikacjach, posługujące się jedynie ukraińskim i rosyjskim, mają nadal nikłe szanse na znalezienie u nas dobrej pracy w swoim zawodzie.

Social Recruiting się nam wynaturza?

Społeczności internetowe, służące od dawna specjalistom od rekrutacji przede wszystkim do wyszukiwania kandydatów, powoli ewoluują w zestawy skutecznych narzędzi selekcji i weryfikacji. Dość absurdalny skutek uboczny to coraz częściej deklarowana nieufność rekruterów wobec kandydatów „nieobecnych” na Facebooku i innych serwisach. Jest to o tyle dziwne, że głównym zadaniem działów rekrutacji jest zawsze wnikliwe zbadanie, czy aby aplikująca osoba nadaje się na dane stanowisko. Sprawdzanie, czy ktoś publikuje w sieci fragmenty swojej prywatności i co sądzi o swoich byłych przełożonych to raczej efekt zwykłego wścibstwa a nie profesjonalnej wnikliwości.


Podziel się wiedzą

Komentarze do artykułu

Skomentuj

(wymagane)

(wymagane)

Przeczytaj inne:
connected world
e- rekrutacja w wydaniu 2.0 (wprowadzenie)

Wykorzystanie internetu w rekrutacji (i selekcji) to już od dawna standard a większość nowoczesnych systemów IT pozwala na uproszczenie i ułatwienie tych procesów. Zamknięcie wszystkich zagadnień związanych z rekrutacją pracownika...

Zamknij