Blog WorkExpress.pl

Blog ekspercki jednej z największych agencji pracy tymczasowej w Polsce

Misją serwisu jest wzrost świadomości potencjału,
który drzemie w elastycznej formie zatrudnienia.
Dzielimy się wiedzą i zachęcamy do dyskusji!

11 lutego 2013 - Artur Ragan

„Ryczące czterdziestki” albo „piękni dwudziestoletni”, czyli o dylematach pracodawcy

Print Friendly

Pracodawcy coraz częściej wolą zatrudnić osobę, którą życie nauczyło odpowiedzialności, konsekwencji i troski o pracę. Nadchodzą czasy dla pracowników 40+, co nie znaczy, że era, w której pracodawcy szukali ludzi „tuż po studiach z dziesięcioletnim doświadczeniem zawodowym” już minęła. Za to na pewno młodzi, rzutcy i bez zobowiązań, przestali uchodzić za pracowników idealnych

Pracodawcy coraz częściej doceniają potencjał pracowników 40+ i – wobec trudności z rekrutacją – chętniej i częściej zwracają się ku tej grupie kandydatów. Powszechnie podkreśla się, że grupa pracowników 40+ jest bardzo cenna, ponieważ to najczęściej ludzie z doświadczeniem, odpowiedzialni, bardziej stabilni emocjonalnie, preferujący pokojowe rozwiązywanie konfliktów i ceniący pracę jako taką. Argumentów „za” jest zresztą znacznie więcej.

Doświadczenie

W zespołach często pełnią rolę spajającą, łagodząc spory a dzięki umiejętnościom i doświadczeniu, na co dzień przekazują młodszym kolegom i koleżankom informacje użyteczne w pracy. Młodzi z kolei często pomagają starszym radzić sobie z niuansami najnowszych technologii. Dla kadry managerskiej czterdziestolatkowie też mają ogromną wartość, bo zapewniają jej wsparcie społeczne, chętniej współpracują niż rywalizują i po prostu szanują pracę w większym stopniu niż dwudziestoparolatkowie. Rzadziej decydują się na zmianę miejsca pracy i generalnie są bardziej lojalni wobec zespołu.

Samodzielność

Zaletą pracowników z pokolenia czterdziestolatków jest umiejętność samodzielnego radzenia sobie z problemami. Dzięki doświadczeniu koncentrują się na samodzielnym wyszukaniu rozwiązania, bez absorbowania reszty pracowników. Każdy, kto w pracy na co dzień doświadcza „sytuacji awaryjnych” wie, jak destrukcyjnie działa młody niedoświadczony pracownik, który zaczyna szukać pomocy u wszystkich dookoła, dezorganizując ich pracę. Pracownik 40+ raczej będzie starał się samodzielnie zaplanować rozwiązanie, mając przede wszystkim na uwadze dobro firmy i kolegów. Podsumowując – szanowni pracodawcy – z wielu powodów opłaca się zadbać o różnorodność wiekową zespołów pracowniczych.

Współpraca

Naturalna kolej rzeczy zaś jest taka, że młodzi ciągle poszukują swoich dróg rozwoju, więc są po prostu mniej lojalni i bardziej nastawieni na rywalizację. Szefom, którzy właśnie próbują kompletować zespoły z samych młodych „gwiazd socjometrycznych” polecam nasze usługi, bo niebawem będą powtarzali część rekrutacji i wtedy bez fachowej pomocy się nie obędzie.

Gra zespołowa

Śmiem twierdzić, że spośród 20 kandydatów 40+, da się dwukrotnie szybciej wyłonić grupę dobrych, zaangażowanych pracowników niż z podobnej puli ludzi o dekadę młodszych, budujących swoją pozycję zawodową i nieustannie szukających „następnego schodka”. Nawet jeśli pominiemy mękę codziennego zarządzania grupą dyrektywnych „młodych wilków”, nawykowo kwestionujących polecenia przełożonych, taka drużyna złożona z samych „Messich” może być zaskakująco nieefektywna, bo cele indywidualne zawsze będą dla nich ważniejsze niż zespołowe.

Lojalność

To, że pracodawcy coraz częściej doceniają 40+ nie oznacza, że w 2012 gremialnie poszukiwano takich pracowników. Najczęściej wskazywaną obawą były wysokie oczekiwania płacowe takich kandydatów. Warto zresztą zrewidować ten pogląd, bo w związku z kryzysem, presja na wynagrodzenia powszechnie słabnie a to powoduje, że kandydaci będą wyżej cenili zatrudnienie w stabilnej firmie niż nieco więcej pieniędzy i niejasne perspektywy zawodowe. Zwłaszcza, że ta część młodego pokolenia, która zna realia życia w Wielkiej Brytanii czy w Niemczech, szybko podejmuje decyzję o wyjeździe i pracy poniżej kwalifikacji, ale zapewniającej godziwe utrzymanie. Warto więc już na poziomie rekrutacji uwzględnić również kwestię lojalności przyszłego pracownika.

Czytelników, zamierzających zarzucić mi dowodzenie wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia, pragnę uspokoić – nie takie są moje intencje. Chcę tylko zwrócić uwagę na rosnącą wartość grupy kandydatów, których do niedawna „odsiewano” cichcem, licząc na nadpodaż młodych. Wypada powtórzyć za Magdą Godyń, że najlepiej działają zespoły mieszane, złożone z pracowników w różnym wieku. A jak dobierać proporcje tej mikstury, napiszemy niebawem.

Osoby, które odwiedziły tę stronę szukały informacji o:

  • czterdziestki
  • ryczący ork

Wpis utworzony w 11 lutego 2013 o godzinie 2:34 i dodany do działu Aktualności, HR.
Możesz zasubskrybować ten temat poprzez kanał RSS 2.0. Możesz napisać odpowiedź, lub śledzić na swojej stronie.
Tagi: , , , , , , , , ,

Podziel się wiedzą

Komentarze do artykułu

Skomentuj

(wymagane)

(wymagane)

Przeczytaj inne:
Kobieta w okularach
Mamager wraca do pracy

Zachęcona wpisem Magdy Godyń „Jak być dobrym mamagerem?” postanowiłam podzielić się swoimi doświadczeniami. Kiedy udało mi się wrócić do pracy starsza córeczka miała 2 latka a młodsza 9 miesięcy. Z...

Zamknij