Blog WorkExpress.pl

Blog ekspercki jednej z największych agencji pracy tymczasowej w Polsce

Misją serwisu jest wzrost świadomości potencjału,
który drzemie w elastycznej formie zatrudnienia.
Dzielimy się wiedzą i zachęcamy do dyskusji!

30 listopada 2011 - admin

Mamager wraca do pracy

Print Friendly

Zachęcona wpisem Magdy Godyń „Jak być dobrym mamagerem?” postanowiłam podzielić się swoimi doświadczeniami. Kiedy udało mi się wrócić do pracy starsza córeczka miała 2 latka a młodsza 9 miesięcy. Z kilku powodów to była bardzo trudna decyzja. Nie wracałam do mojej firmy, w której spędziłam ostatnie 9 lat – musiałam znaleźć dla siebie nowe miejsce pracy.

Poszukiwania nie były łatwe i powodowały zdecydowany spadek samooceny. Musiałam się zmierzyć z pytaniami rekruterów i właścicieli firm, „Kto zajmie się dziećmi jeśli będą chore?” „Czy ma Pani z kim zostawić dzieci?”, „Czy będzie Pani dyspozycyjna, co z wyjazdami firmowymi?’ Zastanawiałam się czy kiedykolwiek młody tata spotkał się z taką „troską” ze strony przyszłych pracodawców. Mijały dni, tygodnie a nawet miesiące a ja ciągle nie miałam niczego co naprawdę chciałabym robić.

Spędzałam dni przy komputerze – na portalach pracy, na stronach pracodawców i agencji pracy oraz na rozmowach rekrutacyjnych. W międzyczasie karmiłam, przewijałam i biegałam na spacery. Po raz setny przeredagowywałam moje CV pod kątem wymagań pracodawców. Nie zdawałam sobie sprawy, że szukanie pracy to praca na pełny etat.

W końcu trafiłam do Work Expressu – poszukiwali specjalisty ds. marketingu i to była praca, której szukałam. Najpierw spotkanie z rekruterem, następnie z prezesem firmy. Miła atmosfera, w końcu pytania dotyczyły moich doświadczeń zawodowych, oczekiwań wobec firmy. Udało się. Od początku maja zostałam jednym z pracowników Work Expressu.

Dopiero wtedy naprawdę zdałam sobie sprawę co dla mnie oznacza powrót do pracy. Musiałam zostawić moje małe dziewczynki. Mam jednak dużo szczęścia ponieważ dziewczyny zostały ze swoimi dziadkami, którzy są na wcześniejszej emeryturze i po prostu oszaleli na ich punkcie. Byłam przekonana, że dziewczynom będzie dobrze.

Pierwsze dni pracy po powrocie z urlopu macierzyńskiego to było bardzo ciekawe doświadczenie. Miałam wrażenie, że odpoczywam. Mogłam spokojnie zjeść śniadanie i wypić moją ulubioną kawę. Na początku miałam nawet wyrzuty sumienia, że tak mi dobrze i że nie tęsknie do czasów kiedy spędzałam z dziewczynami całych dni. Praca pozwoliła mi wrócić do równowagi. Zupełnie inaczej spojrzałam na macierzyństwo i z perspektywy czasu wydaje mi się, że stałam się lepszą mamą – na pewno szczęśliwszą.

Minęło już 3,5 roku odkąd wróciłam do pracy i oczywiście nie zawsze jest różowo. Najtrudniejsze są poranki kiedy trzeba szybko się zebrać i zdążyć na czas do przedszkola i do pracy. Kiedy dziewczyny proszą mnie aby mogły nie iść do przedszkola i żeby mogły zostać ze mną albo płaczą w przedszkolu i nie chcą wejść do sali a ja wiem, że jeśli nie wyjdę za 3 minuty to spóźnię się na spotkanie. Mam wrażenie, że ciągle poganiam moje dzieci i łapię się na tym, że oczekuje od 5 i 4 latki zrozumienia kiedy mówię, „pospiesz się bo mama spóźni się na ważne spotkanie”.  Zdarza mi się wychodzić z przedszkola i płakać w samochodzie, w drodze do pracy. Mimo wszystko uważam, że łączenie pracy zawodowej to z jednej strony konieczność (w mojej sytuacji) a z drugiej szansa dla mnie aby realizować siebie. Wyjście z domu uświadomiło mi, że dziewczyny są istotami niezależnymi ode mnie i mogą być szczęśliwe nawet jeśli nie spędzam z nimi 100% czasu. Pozwoliło mi również zrozumieć, że bliscy zajmą się dziewczynami równie dobrze a nawet lepiej niż ja.

Również mój pracodawca mnie wspiera. Raz na jakiś czas pracuję z domu, dzięki temu mogę córki osobiście odebrać z przedszkola. Wiem, że mogę zadzwonić do mojego szefa i powiedzieć, że przyjadę później lub poprosić o wolny dzień jeśli poranek jest szczególnie trudny. Zdarzyło mi się raz przyjechać na spotkanie w firmie z młodszą córką. Wiem, że jeśli będę musiała to będę mogła wyjść wcześniej z pracy. Nawet moje dziewczyny lubią mojego pracodawcę ponieważ mogą wygrywać nagrody w organizowanych konkursach. W kwietniu razem robiłyśmy pracę na konkurs „Zajączkowo” i opłaciło się. Dziewczyny wróciły do domu dumne z dyplomami, domkiem dla lalek i buziami brudnymi z czekolady. W tym roku, już po raz czwarty, razem ze mną będą witać przybyłych gości na Mikołajkowy Wieczór Teatralny – już teraz zastanawiają się jak będzie a krótki film z ubiegłego roku z przedstawienia „O szewczyku, strasznym smoku, czarownicy i królewnie” oglądają przynajmniej raz w tygodniu.

Czy dzięki macierzyństwu jestem lepszym managerem? Trudno powiedzieć – jednak od dzieci można nabyć ciekawych umiejętności, które w procesie wychowania i dorastania chyba zanikają. W świecie moich córek niezgoda na wyjście do parku, zakup kolejnej zabawki obowiązuje tylko i wyłącznie w momencie, w którym ją wypowiadam. Dziewczyny negocjują ze mną wszystko i zawsze – sprawdzają czy „nie” wypowiedziane 3 minuty temu nadal obowiązuje.

To ich podejście przekłada się na moje zachowanie w pracy. Widzę zmiany, które zachodzą w firmie, otoczeniu i szybko weryfikuję czy przypadkowo sprawy, których nie dało się w żadnym razie załatwić jeszcze wczoraj, dzisiaj nie zostaną zrobione od ręki. Jeśli widzę proces, który kiedyś funkcjonował sprawnie a teraz utrudnia życie mnie i moim pracownikom, to staram się szybko go zmienić. Nie akceptuję odpowiedzi, że wczoraj działało, więc dziś też musi. Według mnie nie musi a wiem to… dzięki moim córkom.

Osoby, które odwiedziły tę stronę szukały informacji o:

  • posiadanie dzieci a szukanie pracy

Wpis utworzony w 30 listopada 2011 o godzinie 2:09 i dodany do działu HR.
Możesz zasubskrybować ten temat poprzez kanał RSS 2.0. Możesz napisać odpowiedź, lub śledzić na swojej stronie.
Tagi: , ,

Podziel się wiedzą

Autor:

Artur Ragan

więcej wpisów tego autora

Komentarze do artykułu

Skomentuj

(wymagane)

(wymagane)

Przeczytaj inne:
ilość zapytań
Jak minister 1336 etatów uratował

Zapewne wszystkich (nie wszystkich?) uradował fakt przeznaczenia części środków FGŚP na utrzymanie miejsc pracy w firmach z problemami. To efekt ustawy o ochronie miejsc pracy obowiązującej od listopada 2013 roku....

Zamknij