Blog WorkExpress.pl

Blog ekspercki jednej z największych agencji pracy tymczasowej w Polsce

Misją serwisu jest wzrost świadomości potencjału,
który drzemie w elastycznej formie zatrudnienia.
Dzielimy się wiedzą i zachęcamy do dyskusji!

24 maja 2012 - Artur Ragan

Wiosenny temat tabu w miejscu pracy

Print Friendly

Seks przestaje być dla Polaków tematem tabu w miejscu pracy. Mało tego, o seksie rozmawiamy nawet w obecności naszego przełożonego. Choć w zasadzie, częściej zamiast rozmawiać, żartujemy.Zapewne dlatego dla 87% zapytanych rozmowa o seksie w pracy nie nosi znamion flirtu. Nikomu rozmowy o seksie nie przeszkadzają, ale pogawędki takie mogą negatywnie wpłynąć na naszą efektywność. Nic dziwnego, bo niewątpliwie jest to temat, który mocno angażuje i trudniej potem jest wrócić do służbowych obowiązków. Zwłaszcza wiosną

Nadal pokutuje opinia, że jesteśmy dość pruderyjnym społeczeństwem, tymczasem, jak się przekonaliśmy tylko 32% Polaków w ogóle nie rozmawia w pracy o seksie. Tylko, bo jeszcze niedawno wydawało się, że jest to jeden z tematów tabu. Zaledwie 7% z nas, przyznało, że w jego miejscu pracy w ogóle nie porusza się tej tematyki. Tymczasem w „Seksualności Polaków na początku XXI wieku” seksuolog prof. Zbigniew Izdebski informuje, że tylko 2% mężczyzn i 4% kobiet jest niezadowolonych ze swojego życia seksualnego. Może to jest powód, dla którego coraz śmielej poruszamy ten temat w pracy? Wszystko zależy od zespołu, w którym pracujemy. Jeśli dominują w nim osoby tolerancyjne i otwarte, to nigdy nie będzie to temat tabu. Niezależnie, czy mamy do czynienia z pikantnymi opowieściami, humorem sytuacyjnym, czy z przaśnym dowcipasem, seks jest obecny w naszych rozmowach w pracy.

Zamiast rozmawiać, wolimy z seksu żartować – taki wniosek płynie z naszego sondażu. 22%  pracujących Polaków przyznało, że w pracy rozmawia o seksie, a 32 proc. ankietowanych omija ten temat szerokim łukiem. Za to aż 46 proc. stwierdziło asekuracyjnie, że woli żart, niż pikantną rozmowę. Powód? Konwencja żartu pozwala bezpiecznie poruszać ten temat i w razie potrzeby szybko go zakończyć. Zdecydowanie odradza się toczenie poważnych rozmów o seksie w trakcie pracy, bo łatwo wkroczyć na czyjeś terytorium osobiste i narazić się na gwałtowne reakcje.

Niezależnie od tego, czy rozmawiamy, czy żartujemy, temat ten poruszamy. 79% Polaków stwierdziło, że  ten temat poruszany jest sporadycznie, a 12%, że często. Co ciekawe, wiek tutaj nie jest barierą, każdy lubi takie tematy. Wprawdzie wśród pracowników 45+ rzadziej i mniej śmiało porusza się gorące tematy, ale nie znaczy to, że w ogóle się nie pojawiają. Faktem jest, że roczniki 80. i późniejsze mają więcej odwagi w inicjowaniu takich rozmów i jednocześnie mniej liczą się z opinią otoczenia. Te osoby dorastały w otoczeniu popkultury lat 90, na co dzień posługują się internetem, więc mają o wiele więcej bodźców związanych ze sferą seksu.

Kto częściej inicjuje rozmowy o seksie w pracy? Oczywiście mężczyźni – takiego zdania jest aż 84 % ankietowanych. Mężczyznom tradycyjnie przypisuje się postawę ekstrawertyczną i nieustanną chęć podkreślania swojej roli „macho”. Nierzadko też panowie są pamiętani jako „erotomani-gawędziarze” z powodu stylu, w jakim o seksie rozmawiają. Jedno i drugie może dać efekt komiczny, czyli odwrotny od zamierzonego. Dla kobiet ta sfera tematyczna jest nierozerwalnie związana z prywatnością i pewnie dlatego znacznie rzadziej rozmawiają o seksie w miejscu pracy. Nie znaczy to jednak, że w ogóle o nim nie ma mowy. Prawdę zna każdy, kto miał okazję przysłuchać się podobnym rozmowom w jednolicie damskim gronie w miejscu pracy. Niejeden domorosły „macho” mógłby się bardzo zdziwić, a już na pewno straciłby trochę pewności siebie.

Temat seksu częściej poruszają mężczyźni, ale ankietowani przyznali jednocześnie, że o seksie rozmawiają z obiema płciami (61%) Przyczyna jest banalna – dla pewnej grupy osób zwykle są to naturalne tematy i nie widzą potrzeby dostosowywania tematu do rozmówcy. 31 % o seksie rozmawia tylko z pracownikami tej samej płci, a 8% przeciwnej.

Co ciekawe, Polacy nie dość, że w pracy rozmawiają, bądź żartują z seksu, to robią to jeszcze w obecności szefa. Do tego przyznało się 26 % ankietowanych. Czy przełożonym takie rozmowy podwładnych nie przeszkadzają? Istotne jest, czy takie pogaduszki nie dekoncentrują i czy nie rzutują na dalsze relacje. To drugie jest nawet ważniejsze, bo męskie postrzeganie „tych spraw” może być przez niejedną kobietę odebrane jako prymitywne i pozbawione wyczucia. Słyszałem o licznych przypadkach, w których rozmowy o seksie powodowały, że jedna ze stron poczuła się urażona bądź „wyłączona z rozmowy” i komunikacja w zgranym do niedawna zespole, zaczynała kuleć, bo ktoś się na kogoś obraził. Seks to emocje, podobnie jak rozmowy o nim. Warto o tym pamiętać, nawet jeśli mamy liberalnego szefa.

O seksie coraz częściej rozmawiamy i żartujemy w godzinach pracy, bo temat ten nas nie krępuje – takiego zdania jest 67 % ankietowanych Polaków. Niewiele mniej, bo 64% ankietowanych, zdaje sobie jednocześnie sprawę z tego, że takie rozmowy nas dekoncentrują. Na szczęście póki co tylko 4% ankietowanych stwierdziło, że temat seksu w pracy ich uraził. Powinniśmy zatem częściej, czy rzadziej rozmawiać o seksie w pracy? Moim zdaniem, rzadziej, jeśli w ogóle. Prawda jest bolesna – praca to nie jest miejsce na tego typu pogawędki. Po pierwsze: to jeden z najszybciej i najmocniej angażujących tematów, który bardzo szybko odrywa od wykonywanej pracy, utrudnia koncentrację i obniża efektywność. Po drugie: łatwo doprowadzić do zepsucia relacji w zespole, bo wątek, który dla jednej osoby będzie wybitnie humorystyczny, dla sąsiada zza biurka, będzie śmianiem się z jakichś głęboko skrywanych problemów osobistych. Po trzecie: nie każdy szef będzie zachwycony – ta tematyka mocno angażuje i powoduje, że trudniej wrócić do spraw zawodowych.

*Sondaż przeprowadzono na grupie 500 osób w przedziale wiekowym 18-55 lat, w okresie 02.04 – 05.04.2012

Osoby, które odwiedziły tę stronę szukały informacji o:

  • temat tabu dla polaków
  • znamiona flirtu

Wpis utworzony w 24 maja 2012 o godzinie 3:11 i dodany do działu HR.
Możesz zasubskrybować ten temat poprzez kanał RSS 2.0. Możesz napisać odpowiedź, lub śledzić na swojej stronie.
Tagi: , ,

Podziel się wiedzą

Komentarze do artykułu

Skomentuj

(wymagane)

(wymagane)

Przeczytaj inne:
*1 Przykład „Profesjonalnego opisu”, z którego korzystam w serwisie Goldenline.pl *2 Zachęcenie do odwiedzenia konkretnych stron www
L-4 nowej ery, czyli o co chodzi z tymi e-zwolnieniami?

Od stycznia 2016 stopniowo będą wprowadzane e-zwolnienia lekarskie. Mają one ograniczyć nieprawidłowości przy ich wystawianiu. O jakich uchybieniach mowa i w jaki sposób zostaną ukrócone? Nie do końca wiadomo, chyba...

Zamknij