Blog WorkExpress.pl

Blog ekspercki jednej z największych agencji pracy tymczasowej w Polsce

Misją serwisu jest wzrost świadomości potencjału,
który drzemie w elastycznej formie zatrudnienia.
Dzielimy się wiedzą i zachęcamy do dyskusji!

15 lutego 2012 - admin

Szef kuchni nie obiera szparagów, czyli o przewadze konkurencyjnej dzięki co-manufacturingowi

Print Friendly

Outsourcing procesów ewoluuje równie szybko jak rozwija się polska gospodarka i to, co może zastanawiać, to powody, dla których niektóre jego obszary ciągle są w Polsce niezbyt popularne. Dobrym przykładem może być usługa co-manufacturingu, ciągle wykorzystywana rzadziej niż na przykład co-packing, choć korzyści z jego zastosowania są oczywiste. Usługa ta – jako jedna z usług dodanych, określanych zbiorczo jako ‘value added services’, jest coraz częściej oferowana przez operatorów logistycznych.

Co-manufacturing, w największym skrócie, polega na montażu produktów,według instrukcji klienta końcowego, z części dostarczanych przez producentów. Co-manufacturing zwykle poprzedza kompletowanie i wysyłkę do końcowych odbiorców. W efekcie otrzymują oni gotowe produkty w wyznaczonym czasie i wolumenie, zgodne ze swoimi wymogami jakościowymi. Oszczędzają tym samym zarówno na organizacji samego procesu, kosztach zatrudnienia i na utrzymywaniu powierzchni magazynowych.

Kiedy dowiedziałem się, że najlepsze restauracje zwykle zlecają  na zewnątrz wstępne przetworzenie produktów spożywczych, pomyślałem, że to bardzo użyteczna metafora co-manufacturingu. Szef kuchni nie zaprząta sobie głowy tym, czy na czas będzie miał do dyspozycji wystarczająco dużo szparagów. Wystarczy, że wie, jaką ilość i na którą godzinę ich potrzebuje. Reszta w rękach (dosłownie) ludzi od obierania.

Co-manufacturing czyli „przedmontaż”

Usługi co-manufacturingu mogą być bardzo złożone a ich specyfika zależy zawsze od branży i potrzeb producenta. Najczęściej  korzystają z tego rozwiązania producenci branży automotive. Dostarczenie w precyzyjnie określonym miejscu i czasie gotowych elementów pojazdów, zmontowanych niejako „w drodze” od dostawcy modułów bądź podzespołów, pozwala im na znaczące usprawnienie procesu produkcji. Daje to luksus porównywalny do sytuacji, w której zakupiona szafa do samodzielnego montażu, staje w naszym domu, gotowa do użycia, dokładnie w momencie, w którym chcemy zawiesić w niej ubranie.

Sam proces może zresztą obejmować łączenie dwóch lub więcej elementów w gotowy podzespół, np. reflektor zespolony do samochodu. Co ważne, jeśli dobrze zaprojektuje się ów proces, sam przedmontaż przebiega zdumiewająco sprawnie i może się kojarzyć z zabawą klockami. W czasie potrzebnym na przeczytanie powyższego fragmentu – minuty i dwudziestu sekund, da się zmontować pięć wspomnianych reflektorów i do tej czynności nie trzeba zatrudniać na etatach wysoko wykwalifikowanych pracowników. Jeśli tylko „klocki” są dobrej jakości – nasz „zamek” na pewno powstanie w wyznaczonym czasie. Kontrola jakości na początku i na końcu procesu, według standardów ustalonych wspólnie z klientem, skutecznie zapobiega niespodziankom.

Rozwój co-manufacturingu

Gdyby miał prognozować kierunki rozwoju, jako kolejnym etap ewolucji co-manufacturingu wskazałbym przerzucenie na outsourcera kosztu zakupu samych komponentów. Oznacza to dla odbiorcy uwolnienie znaczących środków na dłuższy czas. Dla wielu mniejszych producentów to warunek konieczny przetrwania w niepewnych czasach. Zapłata następuje po odbiorze partii zmontowanych produktów, a więc najpóźniej, jak to tylko możliwe. Coraz częsciej, w ofertach co-manufacturingu pojawia się również serwis posprzedażowy, czyli wszelkiego rodzaju naprawy. Z rozmów z klientami wiem jednak, że tak złożone rozwiązania są wciąż rzadkością na polskim rynku. Najczęstszy zestaw czynności w takim procesie to kompletacja elementów z magazynów detalicznych, pakowanie (tu coraz częście pojawiają się proste zadania produkcyjne), nadanie cech handlowych, oznaczanie oraz wystawianie dokumentów magazynowych. Znaczący wzrost wartości tego rynku to, moim zdaniem, kwestia najbliższych szesnastu miesięcy a potencjał polskiego rynku usług co-manufacturingu oceniam jako bardzo wysoki również dzięki sąsiedztwu ogromnego rynku zbytu za Odrą. Kto pierwszy zdoła go spenetrować, zostanie liderem na bardzo długo.

Czynniki hamujące rozwój co-manufacturingu w Polsce

Dlaczego co-manufacturing jeszcze nie upowszechnił się w takim stopniu, na jaki zasługuje? Główna przyczyna, to złożoność samego procesu i wynikające z niego niedowierzanie klientów, że ich outsourcing może być tak efektywny. Przeceniany jest też czynnik ryzyka. Integracja procesów logistycznych i montażowych oraz serwisu posprzedażowego wymaga doświadczenia a tym nadal mogą pochwalić się nieliczni. Z mojej praktyki „po drugiej stronie lady”, czyli od strony odbiorcy takich usług, wynika że głównym czynnikiem powstrzymującym wielu klientów jest wymóg bezwzględnej terminowości dostaw, czyli podstawa metody ‘just in time’. Podmioty świadczące usługi co-manufacturingu muszą zobowiązywać się do dostaw w ściśle określonym czasie, miejscu i wolumenie. Jakiekolwiek opóźnienie może spowodować nawet zatrzymanie produkcji u odbiorcy końcowego, a to rodzi dotkliwe konsekwencje finansowe. Przykładowa kara umowna to średnio kilkadziesiąt tysięcy złotych za każdy dzień opóźnienia, jednak zdaniem wielu managerów firm produkcyjnych nawet to nie rekompensuje w pełni ewentualnej dezorganizacji produkcji i długofalowych konsekwencji, związanych np. z zakłóceniami w zarządzaniu zasobami ludzkimi. Mogę jednak  zagwarantować, że dzięki doświadczeniu, da się takie ryzyko w praktyce ograniczyć do sytuacji wynikających z klęsk żywiołowych bądź katastrof komunikacyjnych. Jak zwykle w outsourcingu, kluczem do sukcesu jest know-how outsourcera i sprawna komunikacja z klientem. Cała reszta to kwestia drobiazgowej analizy potrzeb i kreatywności.

Etapy przykładowego procesu co-manufacturingu:
  1. dobór odpowiednich komponentów,
  2. dostawa do centrum logistycznego,
  3. kontrola jakościowa komponentów,
  4. montaż gotowych wyrobów,
  5. kontrola jakościowa produktu,
  6. ewentualne testowanie,
  7. pakowanie, znakowanie i zarejestrowanie w systemie informatycznym,
  8. dostawa do odbiorcy końcowego.

Osoby, które odwiedziły tę stronę szukały informacji o:

  • outsourcing
  • co-manufacturing
  • co manufacturing
  • usluga co manufacturing
  • co-packing korzyści

Wpis utworzony w 15 lutego 2012 o godzinie 2:32 i dodany do działu Outsourcing.
Możesz zasubskrybować ten temat poprzez kanał RSS 2.0. Możesz napisać odpowiedź, lub śledzić na swojej stronie.
Tagi: , , , , , , , ,

Podziel się wiedzą

Komentarze do artykułu

Skomentuj

(wymagane)

(wymagane)

Przeczytaj inne:
efektywne szkolenie
Branża BPO w 2015

Największa liczba centrów usług wspólnych jest w: Krakowie, Wrocławiu, Warszawie, Trójmieście, Łodzi, Poznaniu i Katowicach. Najczęściej spotykane obszary w centrach usług wspólnych to księgowość, sprzedaż, obsługa kadr i płac, IT...

Zamknij